Tanie Corssy - transport motocykli
Czas czytania artykułu: 9 minut

Zacznę od tego że w ciagu 3 lat miałem około 11 motocykli cross wyprodukowych w Państwie Środka lub składanych na częściach tam wyprodukowanych więc cos tam o nich wiem. Na każdym z nich przejeździłem po minimum 10mth mogę zaten wypowiadać sie z własnego doświadczenia a nie powtarzać często błędne opinie z grup FB czy for internetowych. Co  dla mnie oznacza sformułowanie „tanie crossy”: motocykle w przedziale 2000-6000 zł i takie też znajdują się w tym zestawieniu.

Należy pamietać że mimo, że te jednoślady nazywają się różnie: XTR, KXD, Loncin to jest to tak na prawdę jedna konstrukcja (lub jej modyfikacja) wywodząca sie w prostej liniii od okrytego złą sławą Loncina – króla i praojca tanich crossów.

Tanie Crossy

W ostatnich latach jak w wielu branżach tak i w motocyklowej pojawiło sie dużo różnych pojazdów z Państwa Środka lub składanych na komponentach pochodzących z Azji (jak wszystko w sumie teraz). Marki takie jak: KXD (niby to niemiecka firma ale wyglada bliżniaczo podobnie do XTRa), XTR, Diabolini, Loncin. Jest tego naprawdę sporo i te motocykle potrafią się znacząco od siebie różnić co zauwazyłem posiadając parę z nich. Pojeździłem, poserwisowałem więc wyrobiona opinia nie jest na podstawie jednej przejażdżki maszyną kumpla tylko z wielu jazd po terenie przeznaczonym do zabawy crossami: troche górek, szutry, błoto. Oczywiście wszystko leganie bo mam na uzytkowanie tego terenu zgodę 🙂

I tutaj od razu wyjaśniam: wychodzenie z załozenia, że co chińskie to kiepskie jest totalnym nieporozumieniem. Droższe motocykle z chin pod wzgledem wykonania są w większosci takie same jak ich odpowiedniki z zachodu. Jeżeli jednak porównamy moto o pojemność 125 cm za 2500 zł do crossa yamahy za 25000 zł to oczywiście że jakość jest dużo gorsza. Ale umómy się za 2500 zł ciężko kupić rower więc ta cena jest okupiona dramatyczna jakością. Mam też Zenhua, mam Wangye miałem Diabolini i uważam że to bardzo dobrze zrobione motocykle, trwałe, robione tak samo jak ich nie chińskie odpowiedniki.


Warto też wiedzieć, że w wielu markach które uznaje się za premium większość części pochodzi z Azji.

 

Także stwierdzenie że co chińskie to złe jest bardzo krzywdzące i wynika raczej z niewielkiej wiedzy.

 

Cross XTR 125

Motocykl XTR cross 607 125 cm3

 

Dla mnie to była najbardziej przerażająca maszyna bo miałem na niej updaek (z własnej winy) i tego samego dnia zerwałem też łańcuch po 3mth jazdy co ostatecznie zadecydowało o tym żeby jak najszybciej łańcuch wymienić (aby komuś nie stała sie krzywda) i crossa sprzedać.

Ogolnie motocykl jest jak plastikowa zabawka z całkiem spoko silnikiem który nijak nie pasuje do reszty komponentów które ma napędzać. Silnik standardowy 9KM, 4 suwowy spotykany we wszystkich innych tanich 125. Ogólnie ta jednostka nie jest jakaś super ale też nie zdarzyło mi sie żebym na którymś z crossów miał problem z tym silnikiem. Niestety na tym koniec zalet.

Ogólnie cała konstrukcja jest raczej przeznaczona do dziecka które już jest zaprawnionym chociaż trochę motocrossowcem ale nie będzie tym motorem jeździć na torze. Silnik ma troche mocy (może nie na dorosłego grubasa), motor jest turbo lekki (lżejszy od mojej Hondy DAX 50) przez co jest szybki. Niestety w parze z szybkością nie idzie bezpieczeństwo i jakość reszty komponentów i dlatego kupno tego motocykla do jakieś jazdy po górkach jest dyskusyjne. Komponenty są takie że w marketowym najtańszym rowerze są lepsze. Tutaj dla przykładu oryginalny łańcuch z wahaczem który po chwili był już wgięty:

Łańcuch Cross XTR 607 125 cm

 

To jest łańcuch którego nie ładuje się do najgorszych rowerów. Ja po 3h jazdy urwałem go i tylko dodatkowa osłona uratowała mnie od pokiereszowania nogi. Jeżeli to by poleciało 10-11 latkowi (którym często się kupuje takie sprzęty na komunię) to mogłoby być kiepsko. Być może mi się trafił taki egezmplarz ale wyglądało to słabo.

 

Reszta komponentów to raczej najtańsze części no bo czego oczekiwać w cenie teraz około 2700 zł skoro najtańsze rowery elektryczne kosztują około 5000 zł. W tym przypadku oszczędność na komponentach jest  mocno widoczna. Hamulce to takie za 100 zł (ciężko znaleźć hamulec rowerowy mechaniczny w tej cenie). amortyzator rodem z roweru (i to nie zjazdowego), wszystko takie gumowe niezbyt trwałe, nawet mocowanie do akumulatora mocno przyoszczędzone. Ale nic poza łańcuchem nie pękło !

Fajna na pewno jest odcinka zapłonu na nadgarstek, malowanie i to tyle.

Wymieniłem łańcuch i szybko sprzedałem

wymieniony łańcuch XTR 607 125

 

Ogólnie motocykl raczej jako pojeżdzawka po polnej drodze (niezbyt wyboistej). Dla bezpieczeństwa lepiej od razu wymienić łańcuch, napęd, kierownicę żeby się nie złamała. Musimy mieć świadomość że kupujemy motocykl spalinowy w cenie roweru czyli jakimś kosztem ta oszczędność została zrobiona. Ludzie którzy ode mnie go kupili potrzebowali małego pierdzika jako dojazdówkę serwisową na torze. To bardzo dobre przeznaczenie tego motocykla.

Loncin 110/125

To już klasyk o którym powstało tyle legend że musiałem go kupić 🙂 Internetowe grupy/fora pełne są informacji o pękających gumowych ramach i jakości wykonania rodem z horroru. Oczywiście nie wierzyłem i kupiłem aż dwa. Poniżej szczątki jednego z nich

Cross Loncin 110/125

 

Ogólnie wprawne oko zauważy od razu że rama pod siedziskiem była spawana bo pękła. Przed zakupem myślałem że to taka internetowa mitologia dotycząca tych motocykli niestety okazało sie to prawdą. Jakość użytych materiałów, sama konstrukcja motocykla, osprzęt (znowu łańcuch jak w rowerze) powodują że lepiej mimo wszystko tym nie jeździć.

Loncin silnik

 

Oba lonciny które miałem były już spawane, cała instalacja już była poprzecierana, amortyzatory tylne zardzewiałe. Wiadomo nikt tego nie oczędzał ale jak już się patrzy uważniej na to jaka to konstrukcja to tak jak przy poprzednim motocyklu lepiej za dobrze się tym nie bawić. Do pojeżdzenia po polu tak ale zdecydowanie nie na pełnej prędkości.

 

KXD PRO 125 koła 12/10 cali

To będzie zaskoczenie ale ten mikro wariat którego kupiłem dla córki zarówno w mojej opinii jak i kolegi Jacka który na nim jeðził był turbo fajny. To już niemiecka konstrukcja (oczywiście sprzedawana jako niemiecka a komponenty wiadomo skad pochodzą)  i na pierwszy rzut oka czuć jakąś taka lepszą jakość. Kiera jakby solidniejsza, gripy solidne, amor też taki jakby grubszy. Oczywiscie jak sie przyjrzycie to zobaczycie że od poprzedników nadal niewiele sie to różni ale jednak czuło sie że to już trochę inna zabawka.

 

 

Ogólnie wrażenia z jazdy takim mikro crossem z dość wyrośniętym silnikiem były mega fajne. Zbiera się to dobrze, jest zwinne. nie do poskakania ale na pole czy na małe górki bez wielkich hopek w sam taz. Przy tej wielkości motoru wrażenia z jazdy są podobne jak DAXem tylko szybciej, niebezpiczeniej i lepiej. Motor też zaliczył bezbłędnie test podjeżdzania pod górkę po którą nie dały radę podjechać XTR czy Loncin.

 

Jako motor dla małego dzieciaczka który wcześniej jeździł motorem o pojemnosci 50cm3 i teraz czas na coś większego to jak majbardziej ok. Oczywiście znowu na tor średnio się to nadaje ale ogólnie bardzo spoko konstrukcja.

 

XTR 612 PRO  GT-K125

To juz absolutny król zestawienia tanich crossów 125 cm. Motor na już solidniejszej ramie, stabilny i bardzo przyjemny do jazdy. Oczywiscie na poważniesze jeżdzenie dla dużego jeźdżca za mały ale dla nastolatka na pewno bardzo fajna kontrukcja. Znowu oczywiście oszczędności na hamulcach, łańcuchu itp ale przynajniej mamy pewność że rama sie nie złamie. Wg. mnie spoko konstrukcja bardzo dobrze się na niej jeżdziło. To juz taki PitBike do katowania ale bez wielkich lotów.

KXD 612 PRO GT-K125 KXD 612 PRO GT-K125 na pace rangera KXD 612 PRO GT-K125 bok

 

ROMET RMT-140

To był zakup na szybko ale całkiem ciekawy niestety w kolejce był juz Diabolini więc tego Rometa miałem bardzo krótko. Ogólnie to już bardzo fajny pitbike do katowania. Mocna rama, silnik 11KM co daje fajne wrażenia z jazdy. Podzespołowo już lepiej ale to nie dziwi bo motor kosztuje mniej więcej tyle co dwa XTRy czy trzy Lonciny. Pobawiłem się trochę i poszedł dalej już do szkółki motocrossowej wiec to o czymś świadczy.

ROMET RMT-140 ROMET RMT-140 + KXD PRO

 

Diabolini XB-33

To motor którego sprzedaży najbardziej żałuje. To już poważny Cross na kołach 21 i 18 cali, bardzo solidna rama, silnik 250 cm3 moc około 26KM – chociaż na moje oko blizej mu do 20 🙂 Bardzo solidna rama, motor ciężki ale z fajnym kopytem. Raczej brakuje mu do typowych markowych pojazdów natomiast w lekkim terenie dawał niesamowitą frajdę. Mi trochę przeszdzało że jednak waga wyższa niż w 125 cm3 przez to motor cięższy, mnie zwrotny ale wszystko to dawało nadrobić większą mocą.  Z problemów które miałem to stycznik przy klamce i to tyle. Jak założyłem większą zębatke do tył to zrobił się z tego niezły szatan i jest to modyfikcacja którą zalecam na początek bo v-max sie zmniejsza ale przyspieszenie jest już z tych „WOW”.  Rama bardzo solidna, koła nie były wykonane z gumy, troche pozmieniałem osprzętu ale tu już się to opłacało i na bazie tego motoru po paru modyfikacjach mozna sobie zrobic crossa do zabawy na lata.

 

 

 

 

Podsumowanie – tanie crossy

Oczywiście większość tych motocykli to tanie konstrukcje czym zasługują na tytułowe miano „tanie crossy„, z olbrzymimi oszczędnoścami na podzespołach, w cenach tanich rowerów. Tutaj żeby zobrazować na jakich kompnentach to jest składane  wystarczy sprawdzić ceny u producentów rowerów takich jak Kross, KTM, Canondale to może sie przekonać że np: u Krossa rower zjazdowy Soil Boost 2.0 ze wspomaganiem elektrycznym kosztuje 19 000 zł !! Ciężko zatem oczekiwać że motocykle takie jak  XTR, KXD, Loncin kupowane w cenie niskiej póki rowerów bez wspomagania były jakościowo dobre lub miały dobre komponenty. Są to po prostu raczej tanie zabawki na tanich cześciach których do homologowanych motocykli się nie montuje z obawy o bezpieczeństwo. Tak by bardziej uzmysłowić: Hamulec tarczowy Shimano Deore do roweru to wydatek rzędu 150 zł – hamulec do PitBike który ostatnio kupiłem też kosztował 150 zł. Tytlko jak się porówna masę roweru, prędkości na nim uzyskiwane a to co sie dzieje na motocyklu to trochę daje do myślenia.

Są też motocykle jak MRF, YCF które w wyższych modelach różnią się już zastosowanymi kompentami jednak nie oszukujmy się nadal jest to w większosci sprzęt chiński bo tam jest produkowane większosć komponentów do motocykli. I tutaj żeby nie było wg. mnie to nie jest żadna ujma że coś jest produkowane w chinach bo nadal większość części czy do samochodów czy motocykli jest tam produkowana i korzystaja z tego największe światowe marki. Jak we wszystkim są gorsze i tańsze marki i droższe lepsze. Wg. mnie chiński nie znaczy od razu kiepski bo parę motoyckli które miałem było naprawdę spoko i mogę je polecić. Wiadomo do maszyn Yamahy, Hondy, KTMa, Rieju czy Gas Gas to nie ma podejścia ale to też kompletnie nie ta półka, nie to zastosowanie.

Cześc z motocykli które miałem totalnie nie polecam do grubszej zabawy bo moze się to źle skończyć i pomimo wyglądu sugerującego motocrossowe zastosowanie te motocykle nie są do tego przeznaczone. Natomiast parę motocykli jak Romet RMT-140, czy Diabolini XB-33 czy nawet KXD Pro to już zabawki do pośmigania.

 

Tanie crossy - Loncin

 

 

 

 

 

Michał - pasjonat motoryzacji i wszystkiego co z nią związane - począwszy od drfitu poprzez off-road a na wyscigach F1 skończywszy, Kolekcjonuje wyątkowe samochody oraz motocykle.

Artykuły autora | Strona www autora

Zostaw komentarz